{"product_id":"2940154079645","title":"Opowiesci z komputerowej teczki","description":"\u003cp\u003eMichalinka i wiaterek\u003c\/p\u003e\u003cp\u003eMijało lato. Słoneczko coraz częściej przestawało rzucać swój blask wokół siebie. Zaczęło raczyć ziemię ,swą koleżankę planetę , znacznie mniejszą ilością ciepłych, gorących płomieni, chowając zarazem swoje ciepłe wdzięki i uroki na przyszłe lato.\u003cbr\u003eOd tego czasu tu i ówdzie coraz częściej na horyzoncie pojawiał się wiatr .Postękiwał najpierw słabo, słabiusieńko, ale potem nabierał odwagi i dmuchał długo i srogo. Wiatr, nawet wicherek, czasem wicher, przechodzący w październikowe dni w prawdziwe zawieje upodobał sobie cichy dom na przedmieściu małego miasteczka.\u003cbr\u003eCiągle tam krążył. Zagnieździł się w rynnach , na dachu , a nawet na werandzie w ogrodzie. Miał tu wiele miejsca na harce , na hulanki ,na umizgi do słońca, a w nocy do księżyca i gwiazd. Nie wadził mu tu żaden dom , bo takiego w promieniu 1 km nie było. Wiraże i tańce podniebne mogły tu trwać bez końca. . Miał wiele przestrzeni do różnych swawoli, że czasem zapominał , że jest wiatrem, pozwalając sobie zdecydowanie za wiele.\u003cbr\u003eJego werwa i swawola nie przeszkadzała jednak chyba nikomu i niczemu. Jemu samemu zaś było zawsze idyllicznie i dobrze. Ale tak było do czasu.\u003cbr\u003eNic by nie zakłóciło zapewne tej harmonii : ziemia- powietrze, gdyby nie osobliwy wypadek, który , jak to wypadki mają do siebie, zdarzył się nieoczekiwanie . Doprawdy nie byłoby w tym niczego osobliwego i zajmującego , gdyby nie zrządzenie losu.\u003c\/p\u003e","brand":"Janina Glomska","offers":[{"title":"Default Title","offer_id":47178114892016,"sku":"2940154079645","price":0.0,"currency_code":"USD","in_stock":true}],"thumbnail_url":"\/\/cdn.shopify.com\/s\/files\/1\/0737\/7593\/9824\/files\/2940154079645_p0.jpg?v=1764063694","url":"https:\/\/shop-qa.barnesandnoble.com\/products\/2940154079645","provider":"Barnes \u0026 Noble (DEV)","version":"1.0","type":"link"}