1
/
of
2
Timothy Stedman
Horyzonty uczu¿
Horyzonty uczu¿
Regular price
$6.65 USD
Regular price
Sale price
$6.65 USD
Shipping calculated at checkout.
Quantity
Couldn't load pickup availability
Matylda prowadzi pensjonat w Pobierowie i nawet nie przypuszcza, co przyniesie nadchodz¿ce lato. Przyjazd wyj¿tkowych go¿ci sprawi bowiem, ¿e te wakacje b¿d¿ inne ni¿ wszystkie do tej pory. Iwona, Zoja, Aldona zmagaj¿ si¿ z problemami ¿yciowymi i niezrealizowanymi marzeniami. Ryszard zjawia si¿ w pensjonacie z wnuczkiem Antosiem, ale szybko wychodzi na jaw, ¿e wcale nie jest spokrewniony z ch¿opcem. Dorota i Piotr za¿ to m¿ode ma¿¿e¿stwo, które wskutek niedawnej tragedii prze¿ywa powa¿ny kryzys. Dwa tygodnie pe¿ne s¿o¿ca, morza i nieoczekiwanych wydarze¿ na zawsze zmieniaj¿ ¿ycie ludzi, którzy spotkali si¿ przez przypadek¿
¿Zoja czu¿a si¿ dziwnie, jakby jej czego¿ brakowa¿o. By¿a przyzwyczajona do dnia wype¿nionego obowi¿zkami, nawet podczas urlopu. A teraz le¿a¿a beztrosko na pla¿y i wystawia¿a twarz do s¿o¿ca. Telefon komórkowy zostawi¿a w pensjonacie. By¿ wy¿¿czony od kilku dni. Kaczorowski wydzwania¿ co chwil¿, a ostatnie, na co mia¿a ochot¿, to rozmowa z nim. Takiego Tadeusza nie zna¿a. Nie przebiera¿ w s¿owach nagrywanych na automatycznej sekretarce. Obra¿a¿ j¿, aby w nast¿pnym nagraniu zapewnia¿ o wyj¿tkowej mi¿o¿ci. Gdy nie reagowa¿a na ¿adne wiadomo¿ci, zacz¿¿ nagrywa¿ si¿ wy¿¿cznie ordynarnie. Mia¿a wyj¿tkowego farta z kluczami od mieszkania. Praktycznie od zawsze jeden dorobiony egzemplarz mia¿a u siebie Ulka, jej kole¿anka z apteki. To j¿ poprosi¿a o zlecenie b¿yskawicznej wymiany zamka, gdy w telefonie zamiast Kaczorowskiego odezwa¿a si¿ jaka¿ kobieta. Zastanawia¿a si¿, ile jeszcze by znios¿a, gdyby nie tamten telefon¿.
(fragment)
¿Zoja czu¿a si¿ dziwnie, jakby jej czego¿ brakowa¿o. By¿a przyzwyczajona do dnia wype¿nionego obowi¿zkami, nawet podczas urlopu. A teraz le¿a¿a beztrosko na pla¿y i wystawia¿a twarz do s¿o¿ca. Telefon komórkowy zostawi¿a w pensjonacie. By¿ wy¿¿czony od kilku dni. Kaczorowski wydzwania¿ co chwil¿, a ostatnie, na co mia¿a ochot¿, to rozmowa z nim. Takiego Tadeusza nie zna¿a. Nie przebiera¿ w s¿owach nagrywanych na automatycznej sekretarce. Obra¿a¿ j¿, aby w nast¿pnym nagraniu zapewnia¿ o wyj¿tkowej mi¿o¿ci. Gdy nie reagowa¿a na ¿adne wiadomo¿ci, zacz¿¿ nagrywa¿ si¿ wy¿¿cznie ordynarnie. Mia¿a wyj¿tkowego farta z kluczami od mieszkania. Praktycznie od zawsze jeden dorobiony egzemplarz mia¿a u siebie Ulka, jej kole¿anka z apteki. To j¿ poprosi¿a o zlecenie b¿yskawicznej wymiany zamka, gdy w telefonie zamiast Kaczorowskiego odezwa¿a si¿ jaka¿ kobieta. Zastanawia¿a si¿, ile jeszcze by znios¿a, gdyby nie tamten telefon¿.
(fragment)
Share
